Jak rozwijać poczucie własnej wartości u dzieci?

Wszyscy wszystko wiedzą, a jednak…..
Analizując wyniki przeprowadzonych z rodzicami wywiadów, z zadowoleniem stwierdziłam, że wiedza  dotycząca budowania poczucia wartości u dzieci, jest na dość wysokim poziomie. Wiele osób na pytanie: „Jak wychować pewne siebie, zaradne, dziecko?” udzieliło konkretnej, wyczerpującej odpowiedzi, wykazując się zarówno znajomością tematu, jak i właściwą oceną  jego znaczenia w procesie wychowawczym. Oto, w wielkim skrócie,  niektóre z opinii:


Aby wychować pewne siebie, zaradne dziecko należy:
•Akceptować dziecko takim jakim jest.
•Okazywać mu życzliwość, miłość, być czułym.
•Wyznaczać rozsądne granice i być konsekwentnym.
•Chwalić dziecko za najdrobniejsze sukcesy.
•Pozwalać na samodzielność i zachęcać do własnej inicjatywy.
•Doceniać starania dziecka.
•Nie krzyczeć, nie stosować kar fizycznych.


To najczęściej padające odpowiedzi. I wszystko się zgadza…., generalnie każdy wie jak ma postępować, żeby osiągnąć zamierzony cel, a jednak rzeczywistość wygląda inaczej.  W dalszym ciągu wiele dzieci siedzi na lekcjach ze zwieszonymi głowami, bojąc się podnieść wzrok na nauczyciela, aby nie zostać wyrwanym do odpowiedzi. Niemalże w każdej klasie znajdziemy ucznia, który nie potrafi nawiązywać relacji z kolegami reagując wycofaniem, bądź agresywnym zachowaniem. Również duża liczba dorosłych ma problem z zaistnieniem na rynku pracy, z radzeniem sobie z emocjami i funkcjonowaniem w społeczeństwie.

Przypomnijmy czym właściwie jest poczucie własnej wartości i jakie jest jego znaczenie?
Określając inaczej jest to obraz samego siebie,  samoocena, czy jak kto woli, postawa wobec siebie. To nasza odpowiedź na pytania: „Jaki jestem?”, „Czy lubię siebie samego? „Czy uważam, że zasługuję na szczęście i miłość?, „Czy potrafię sprostać wyzwaniom?”. Czyli po prostu wszystko to, co myślimy na swój temat. W zależności od tego czy opinia jest  pozytywna czy też nie, nasze poczucie wartości własnej  jest wysokie, lub też niskie.

Co sprawia, że myślimy o sobie właśnie tak, a nie inaczej…???
Budowanie poczucia własnej wartości rozpoczyna się już we wczesnym dzieciństwie i trwa w zasadzie przez całe życie. Mimo, iż wpływa na nie wiele czynników, to niewątpliwie najważniejszym z nich, są rodzice. To właśnie oni od najmłodszych lat dostarczają  dziecku informacji o otaczającym świecie, modelują wzorce zachowań, wskazują sposoby postępowania. Wygłaszają również opinie o dziecku, na  podstawie których  wyciąga ono wnioski: „ Tak mnie widzą rodzice, więc taki jestem”. „Jeżeli rodzice tak uważają, to jest to prawda”. „Inni myślą o mnie tak samo, jak moi rodzice”. I chociaż pracę nad poczuciem wartości można rozpocząć i kontynuować na każdym etapie życia, to warto pamiętać, że najsilniej kształtuje się ona właśnie w okresie dzieciństwa.
Tak więc już  od najmłodszych lat należy wspierać dziecko w budowaniu stabilnej, wysokiej samooceny, która będzie bazą na przyszłość i pozwoli dziecku stawić czoła wszystkim życiowym problemom.

Jakie zachowania świadczą o tym, że dziecko ma wysoką i stabilną samoocenę?
•Radość jaką dziecko czerpie z życia widoczna jest w spontanicznym i swobodnym zachowaniu,  także mimice twarzy, sposobie poruszania się, tonie głosu, posturze.
•Dziecko potrafi przyznać się do błędów i przyjąć krytykę.
•Często zadaje pytania, jest otwarte i ciekawe świata.
•Dziecko radzi sobie w sytuacjach stresowych, nie są one dla niego przerażające.
•Zachowuje spokój zarówno podczas przeżywania pozytywnych, jak i negatywnych emocji.
•Jest kreatywne i wierzy w możliwość odniesienia sukcesu.
•Chętnie nawiązuje kontakty z rówieśnikami, jest towarzyskie.
•Chętnie podejmuje nowe zadania, ponawia próby wykonania w przypadku, gdy za pierwszym razem nie uda się.
•Jest zadowolone z efektów swojej pracy.
•Ma wielu kolegów, chętnie przebywa w ich towarzystwie, zgodnie  bawiąc się.
•Śmiało prezentuje swój punkt widzenia.
•Nie obawia się wystąpień publicznych.

Po czym poznać, że dziecko ma zaniżone poczucie własnej wartości?
•Negatywnie wypowiada się na temat swoich możliwości.
•Często wycofuje się z nowych zadać – „To nie dla mnie”, „Ja tego nie potrafię”, „Na pewno mi się nie uda”.
•Wyszukuje najróżniejsze trudność przeszkadzające mu w realizacji zadania (w ten sposób z góry usprawiedliwia swoją porażkę).
•Unika wystąpień na forum publicznym.
•Stale potrzebuje, aby osoby które są dla niego autorytetami (rodzice, nauczyciele. starsze rodzeństwo) potwierdzały prawidłowość wykonania zadania.
•W zachowaniu dziecka widać wyraźną niepewność, nieśmiałość i wycofanie.
•Winą za swoje  porażki dziecko obarcza wyłącznie siebie.
•Sukces przypisuje czynnikom zewnętrznym – udało mi się.
•Wynik pojedynczego działania przenosi na całość swoich działań („Jestem do niczego”, „Jestem beznadziejny i głupi”, „Niczego nie potrafię dobrze zrobić”).
•Silnie reaguje na krytykę,
•Najczęściej wycofuje się  z wykonania zadania już po pierwszej trudności.
•Nie potrafi przyjmować pochwał, nie docenia własnych zalet, umiejętności czy talentów (Ten rysunek wcale nie jest ładny).
•Jest podejrzliwe i nieufne zarówno wobec rówieśników, jak i dorosłych.
•Często porównuje się z innymi na swoją niekorzyść (Zosia jest ładniejsza, mądrzejsza, ładniej rysuje).
•Przejawia dużą potrzebę akceptacji  i uznania ze strony rodziców, nauczycieli, kolegów (tzw. głód miłości).
•Dziecko wykazuje tendencję do samotności, unikania kontaktów towarzyskich.

Co przeszkadza rodzicom we wdrażaniu, znanych im w teorii, zasad?
Niewątpliwie jedną  z przeszkód jest „proza życia.” Nawał obowiązków, stres związany z pracą, a także niepewność jutra nie nastrajają rodziców optymistycznie. Bywa, że negatywne emocje biorą górę, objawiając się wybuchami gniewu, krzykami, a niekiedy  nawet użyciem siły.  Najczęściej już po chwili rodzice żałują swojego impulsywnego zachowania. Tak naprawdę zamiast spokoju i rozwiązania problemu przynosi im ono jedynie poczucie winy i niezadowolenie z siebie.  
Drugim, nie mniej ważnym powodem, są wzorce wyniesione z dzieciństwa. Często powielamy schemat stosowany przez naszych rodziców uważając, że skoro nas wychowano w ten sposób, to jest to dobra metoda i nie należy nic zmieniać. I faktycznie w niektórych przypadkach tak właśnie jest. Niestety częściej zdarza się, że powielamy wzorce, z którymi w ogóle się nie zgadzamy. Wypieramy z pamięci chwile, gdy czuliśmy się niezrozumiani, niekochani czy upokorzeni, koncentrując się na „dobrych intencjach” rodziców.
Kolejna przyczyna to miłość rodzicielska, a w zasadzie nadopiekuńczość, która jest z nią mylona. Często sami rodzice nie zdają sobie  z niej sprawy. Chcą zapewnić swojemu dziecku jak najlepsze warunki, otoczyć je miłością i odpowiednią opieką. Konsekwencją tego jest wyręczanie dziecka na każdym kroku, nie pozwalanie na samodzielność, chronienie przed porażkami. Dziecko nie ma mocy sprawczej, czuje że nic nie potrafi, że nic nie jest warte.
Złe nawyki to czwarty powód,  która przeszkadza  rodzicom w stosowaniu znanych im zasad. „Przyzwyczajenia drugą naturą człowieka” i każdy z nas wie jak trudno zrezygnować z nawykowego zachowania, które niemalże automatycznie pojawia się w określonych sytuacjach. Na całe szczęście, możemy to zmienić. Nie jest to zadanie łatwe, ale wykonalne.  Oczywiście warunkiem jest chęć i systematyczne wdrażanie nowego postępowania. Bez tego nie ma co oczekiwać na pozytywne rezultaty.
I jeszcze jedno. Bardzo duży wpływ na poczucie wartości dziecka ma samoocena rodzica. Niepewni swojej wartości opiekunowie wychowują słabe psychicznie dzieci. Warto więc  ocenić więc swój poziom zadowolenia z siebie i zadbać o  wysokie poczucie wartości.  Dziecko najlepiej uczy się, gdy ma dobry przykład. Dostarcz mu właściwych wzorców.
A teraz zastanów się, w jaki sposób już dziś możesz  zacząć wspierać swoje dziecko, tak aby wyrosło na pewnego siebie człowieka, który potrafi poradzić sobie w każdej sytuacji.
 Poniżej kilka podpowiedzi:
•Okazuj miłość i czułość. Dziecko niezależnie od tego, co robi musi wiedzieć, że jest kochane i że znajdzie w Tobie oparcie. Zamanifestuj, jak bardzo czerpiesz radość z każdego kontaktu z nim.
•Zaakceptuj jego  uczucia - te przyjemne i te nieprzyjemne. Określ je i nazwij. Zamiast „Nie przejmuj się, nie płacz” powiedz „Musi ci być przykro, widzę, że jesteś smutna.”
•Zamiast krytykować dziecko, stwarzaj sytuacje, kiedy usłyszy, że mówisz o nim dobrze (np. rozmawiając przez telefon z koleżanką, pochwal dziecko – mimo, że wydaje się zajęte oglądaniem telewizji na pewno to usłyszy).
•Wytycz dziecku jasne granice (określ konkretnie czego oczekujesz, wcześniej informuj dziecko o konsekwencjach nieposłuszeństwa). Dzięki temu poczuje się bezpiecznie.
•Oddziel dziecko od zachowania – Zamiast „Jesteś niegrzeczny” powiedz – „Nie podoba mi się, że bijesz swoją młodszą siostrę”.
•Nie wpędzają dziecka w poczucie winy stwierdzając : „Z Tobą się nie da wytrzymać!” „Jesteś okropny!” Formułuj konstruktywne komunikaty, które  stwierdzają, że jest problem, który trzeba rozwiązać..
•Gdy dziecko przychodzi z problemem nie udzielaj od razu dobrych rad.
•Pokaż dziecku, że  wierzysz w jego rozsądek i mądrość życiową. (Jeżeli dostało  jedynkę – zapytaj, co może zrobić żeby ją poprawić. Jeżeli zgubiło klucze – zapytaj jak chce ich szukać? Co może zrobić, aby więcej ich nie gubić? Gdy pokłóciło się z kolegą – zapytaj co może robić, aby się z nim pogodzić?)
•Pokaż mu, że wierzysz w jego możliwości. Pozwól na samodzielność ( np. nakrywanie do obiadu).
•Wspieraj jego naturalną ciekawość. Nie hamuj jej poprzez ciągłe ostrzeżenia (uważaj bo się przewrócisz, nie wchodź tam, bo spadniesz).
•Pozwól dziecku mieć wpływ na swoje życie ( daj możliwość wyboru np. koloru bluzki, wzoru na piórniku)
•Ucz samodzielności i odpowiedzialności. Odrabianie lekcji, pakowanie plecaka, sprzątanie swoich rzeczy, to obowiązki Twojego dziecka, a nie Twoje. Pozwól mu się z nich wywiązać.
•Wspieraj dziecko w działaniach i zachęcaj słowami „Dasz radę”.
•Nie ośmieszaj i nie oceniaj. Ucz je, że porażki i uczucie bezradności są naturalnymi elementami uczenia się.
•Zamiast koncentrować się na błędach, doceniaj wysiłki i starania dziecka.
•Rozwijaj i wykorzystuj mocne strony dziecka.

Wdrażając nowe zasady pamiętajmy, że budowanie wysokiej samoceny nie polega na  wychowaniu perfekcyjnego dziecka. Jest to niemożliwe, podobnie jak niemożliwe jest bycie idealnym rodzicem. W całym procesie  najważniejsza jest miłość i szacunek oraz danie dziecku prawa do indywidualności. Traktujmy je wiec w taki sposób, w jaki sami chcielibyśmy być traktowani.

Udostępnij

Szukaj

Skype

Skontaktuj się ze mną...

NEWSLETTER

Subskrybuj

Jeżeli chcesz otrzymywać ode mnie nowe informacje zapisz się do Newsletter
Regulamin

Współpraca

logo bez ramki bialy-01

saycoach

logoswierszczykmagoutline

logo-jaroszynscy

logo sos wioski dzieciece