„Nie biegaj…, bo się spocisz…., Nie wchodź tam… , bo spadniesz….

Te i podobne przestrogi opiekuńczych dziadków i rodziców można usłyszeć bardzo często. Wystarczy przespacerować się ulicami miasta, odwiedzić osiedlowe place zabaw, czy ogródek jordanowski w miejskim parku. W domu sytuacja nie wygląda lepiej. „Nie rusz, bo się skaleczysz”, „Odejdź, bo się oparzysz”, „Zostaw to, bo zepsujesz” – słychać w trosce o bezpieczeństwo naszych najmłodszych. Nie wspomnę już o wiecznym pośpiechu, który niejako sam przez się sprawia, że wyręczamy dziecko w wykonywaniu nawet tak podstawowych czynności samoobsługowych jak zakładanie butów, ubieranie, zapinanie guzików czy jedzenie.

Gdy uznamy, że dziecko jest już na tyle duże, aby mogło działać samodzielnie okazuje się, że jedynym zajęciem, któremu ma ochotę się poświęcić jest siedzenie przed komputerem. Zabawa, nauka, zawieranie znajomości odbywa się w wirtualnej rzeczywistości. Niestety, oprócz innych zagrożeń, łączy się to także ze spędzaniem wielu godzin w statycznej, siedzącej pozycji, w zamkniętym pomieszczeniu.

 Jak wpływa to na rozwój ….?

Badania dowodzą, że tylko przez własne, aktywne i różnorodne działania, dziecko uczy się rozumieć otoczenie. Ograniczanie tych możliwości ma swoje, niestety niezbyt korzystne, skutki. W wieku przedszkolnym są to problemy z koordynacją ruchów, utrzymywaniem równowagi, sprawnością motoryczną, odczuwaniem i swojego ciała , w szkole – trudności z czytaniem i pisaniem. Krótko mówiąc są to zaburzeniami integracji sensorycznej (SI)

 SI…? Czyli co…?

Mimo, iż dzieci z tego rodzaju zaburzeniami jest coraz więcej, dla wielu osób termin „integracja sensoryczna” jest „znany jedynie ze słyszenia” i najczęściej nie do końca zrozumiały. Cóż więc takiego kryje się pod tą nazwą? Najprościej rzecz ujmując, integracja sensoryczna to prawidłowe współdziałanie naszych zmysłów: wzroku, węchu, dotyku, smaku, słuchu, a także układu przedsionkowego koordynującego ruch oczu, głowy i ciała oraz układu proprioceptywnego dostarczającego informacji przez mięśnie i stawy. Nasz mózg rozpoznaje, interpretuje i segreguje dane, które z nich płyną. Gdy wszystko przebiega sprawnie, dziecko funkcjonuje prawidłowo. Gdy procesy zostają zakłócone, rozpoczynają się problemy dotyczące zarówno zachowania, jak i nauki.

 Po czym poznamy zaburzenia integracji sensorycznej?

 U niemowląt i małych dzieci będą to:

• Trudności z jedzeniem - ze ssaniem, gryzieniem;

• Trudności ze spaniem - trudności w zasypianiu, częste wybudzenia w nocy i kłopoty z ponownym zaśnięciem;

• Niechęć do zmiany ubrania;

• Niechęć do przytulania;

• Nadmierna aktywność lub ospałość;

• Opóźnienia w rozwoju : dziecko późno siada, raczkuje, stawia pierwsze kroki, wypowiada pierwsze słowa;

• Unikanie manipulacji zabawkami. 

 U dzieci w wieku przedszkolnym:

• Trudności z opanowaniem treningu czystości;

• Słaba równowaga – częste potykanie, obijanie się o przedmioty;

• Nadwrażliwość na hałas, na pewne zapachy;

• Niechęć do przytulania; mycia głowy, twarzy

• Niechęć do pewnych typów ubrań, metek;

• Kłopoty z nauką jazdy na rowerze;

• Trudność z opanowaniem czynności takich jak: zapinanie ubrań,  wiązanie butów, rysowanie, wycinanie;

• Opóźnienia w rozwoju mowy;

• Trudności ze zrozumieniem poleceń oraz skupieniem uwagi.

 U dzieci w wieku szkolnym:

• Nadwrażliwość na hałas;

• Chodzenie podczas lekcji;

• Trudności z czytaniem, zwłaszcza na głos;

• Kłopoty z pisaniem – dziecko pisze wolno, nie mieści się w liniach, nieprawidłowo trzyma długopis;

• Wolne wykonywanie zadań;

• Niezdarność ruchów;

• Nieprawidłowa postawa przy biurku;

• Mylenie słów dźwiękowo podobnych;

• Niewyraźna mowa, nieprawidłowa artykulacja;

• Trudności z koncentracją uwagi.

 Wyżej wymienione objawy niekoniecznie muszą być spowodowane zaburzeniami integracji sensorycznej. Dlatego też, aby mieć jasność w temacie, najlepiej udać się do specjalistycznego ośrodka i po prostu zrobić diagnozę SI. Jednak przede wszystkim trzeba dbać o to, aby nasze pociechy miały wystarczającą ilość ruchu i wszystkimi zmysłami, w bezpieczny sposób, mogły poznawać otaczającą je rzeczywistość. Takie podejście oczywiście nie zastąpi terapii, ale na pewno będzie idealnym jej uzupełnieniem.

Udostępnij

Szukaj

Skype

Skontaktuj się ze mną...

NEWSLETTER

Subskrybuj

Jeżeli chcesz otrzymywać ode mnie nowe informacje zapisz się do Newsletter
Regulamin

Współpraca

logo bez ramki bialy-01

saycoach